Argentyna - polska emigracja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Argentyna kojarzy się niewątpliwie z autorem Trans-Atlantyku i Ferdydurke Witoldem Gombrowiczem. Prozaik zamieszkał w Buenos Aires trochę przypadkowo. Kilka dni przed wybuchem II wojny światowej uczestniczył w dziewiczym rejsie polskiego statku pasażerskiego Chrobrego do Ameryki Południowej. Gdy dowiedział się o ataku Niemiec na kraj, postanowił przeczekać wojnę w Argentynie, w której „się zakochał” i pozostał aż przez ponad ćwierć wieku - do 1963 roku, gdy miał już za sobą hiszpański, autorski przekład Ferdydurke (ze względu na jego ograniczony zasób hiszpańskich słów, przyjaciele zawiązali Komitet do spraw Przekładu), debiut na łamach paryskiej „Kultury”, był autorem Ślubu (1953), Trans-Atlantyku (1953), Pornografii (1960).

O jego życiu w tym słonecznym, acz biednym kraju traktuje szczegółowo Gombrowicz i Buenos Aires - książka włoskiej pisarki Laury Pariani, która w latach 60. udała się w podróż po śladach pisarza. Także ważna przy analizowaniu argentyńskiego etapu życia Gombrowicza jest recenzja powyższego dzieła, autorstwa Doroty Smoleń – Argentyna Gombrowicza:

Z obu pozycji można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Gombrowicz opuszczając pokład Chrobrego miał przy sobie zaledwie 96 dolarów, lecz:
Przy skromnym trybie życia, jaki prowadził, oszczędności wystarczyły mu na pół roku.


Utrzymywał się ze sporadycznego wsparcia polskiego konsulatu lub z honorariów za wykłady o literaturze udzielane okolicznym bogatym damom. Czasami parał się korepetycjami, innym razem pisywał reklamy do gazet:
Aby się najeść chadzał na stypy do zupełnie obcych ludzi. Mieszkał w nędznych pensjonatach, za które nie miał czym płacić, więc zdarzało się, że uciekał w nocy i szukał następnego schronienia. Argentyńskie życie Gombrowicza było tak pełne groteski i goryczy, jak jego twórczość.


Mimo ciągłych problemów z utrzymaniem się bronił się z całych sił przed podjęciem „normalnej” pracy:

W dzień spacerował po mieście, przyglądał się ludziom, wstępował na tanią kawę z rogalikiem, przesiadywał w bibliotece, wieczorami chadzał popatrzeć na bawiących się mieszkańców Buenos. Chłonął atmosferę miasta, żar lejący się z nieba, gorące rytmy tanga, zatłoczone bary, zapach dymu tytoniowego, łowił spojrzenia atrakcyjnych dziewcząt i przystojnych chłopców (…) Los stykał go z różnymi ludźmi, ale Gombrowicz zdecydowanie przedkładał towarzystwo prostych, życzliwych osób nad grono literatów i elity, zmanierowanych i pustych. Był świadkiem narodzin Argentyny dla ludu, Argentyny generała Perona i Evity.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   



  Dowiedz się więcej
1  Dziennik intelektualny
2  Polska szkoła filmowa
3  Szare Szeregi



Komentarze
artykuł / utwór: Argentyna - polska emigracja




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: