„Bibuła” - drugi obieg - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Mianem „bibuły” określa się podziemne wydawnictwa bezdebitowe, czyli oficjalnie zakazane przez cenzurę. Zamiennie stosowanym terminem w tym przypadku jest „drugi obieg”. Rozwój tego zjawiska nastąpił dzięki inicjatywom Komitetu Obrony Robotników oraz Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, czyli pierwszych organizacji opozycyjnych w PRL. Wielka pomoc techniczna napływała wówczas spoza granic Polski, dzięki czemu „bibuła” osiągnęła poziom niemal profesjonalny.

W latach siedemdziesiątych stworzono struktury i ramy organizacyjne największych polskich wydawnictw podziemnych. Większość z nich drukowała za pomocą offsetu. Niektóre biuletyny i ulotki przekraczały nawet sto tysięcy egzemplarzy, których powielanie odbywało się ręcznie. Wydawnictwo „Nowa”, które zajmowało się nielegalnym „produkowaniem” książek miało wydolność ok. pięciu tysięcy egzemplarzy na dzień. Duży wkład w sukces „bibuły” mieli weterani AK, którzy uczyli konspiracyjnych metod swoich dużo młodszych kolegów. Przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych określa się mianem „festiwalu Solidarności”, ponieważ związek zawodowy doskonale się wówczas rozwijał. Sytuacja ta uległa zamianie 13 grudnia 1981 roku.

Jak możemy przeczytać w Historii PRL „Dziennika”:
Represje stanu wojennego spowodowały, że drugi obieg wydawniczy w latach 80. XX wieku osiągnął wymiar niespotykany w żadnym miejscu świata. Była to spontaniczna amatorska produkcja, a z drugiej strony doskonale zorganizowane przedsiębiorstwa wydające książki i czasopisma w ogromnych nakładach.
Właśnie stan wojenny paradoksalnie przyczynił się do rozwoju „bibuły”. Początkowe akcje milicji ograniczały się do internowania działaczy „Solidarności” i konfiskaty sprzętu służącego do rozpowszechniania niezależnych treści. W ramach tej szeroko zakrojonej akcji zamknięto podziemne wydawnictwo „NOWa” (Niezależna Oficyna Wydawnicza), a także biuletyny „Robotnik” (organ KOR-u) oraz „Opinia” (organ ROPCiO). Izolacja państwa oznaczało przerwanie zagranicznych dostaw maszyn i papieru.

Jeszcze w grudniu 1981 roku zaczęły masowo pojawiać się coraz to nowe ulotki, gazetki, broszury, biuletyny, plakaty, które choć produkowane prymitywnymi metodami były bardzo skuteczne. Internowania, który miały pozbawić podziemie głównych strategów i inicjatorów przyczyniły się do tego, że wielu „szarych” opozycjonistów postanowiło wykazać swoją inicjatywę. Jednak to wciąż „Solidarnościowcy”, którym jakimś cudem udało się uniknąć aresztowania dowodzili „drugim obiegiem”.
Stan wojenny zmusił opozycjonistów do powrotu do tradycyjnych metod produkowania prasy. Do łask powrócił wówczas sitodruk, a także kalkowanie maszynopisu. Niektóre teksty powstawały nawet dzięki gumowym czcionkom odklejanym z dziecięcych klocków. Bardzo popularną metodą powielania tekstów było wykorzystywanie stempli i pieczątek. Problem stanowiła farba drukarską, którą zastępowano atramentem, pastą do butów czy mieszanką wody z mydłem.

Jeszcze inną przeszkodą był brak papieru drukarskiego. Dlatego też w stanie wojennym ukazywały się ulotki i biuletyny drukowane na kartkach w linie lub w kratkę wyrwanych z zeszytów. Jak możemy przeczytać we wspomnianej już Historii PRL „Dziennika”:
Taka spontaniczna produkcja dość rzadko zawierała konkretne informacje, częściej wezwania do oporu, niezbyt wyszukaną satyrę, karykatury czy nawet rzekome przepowiednie Sybilli i Nostradamusa o rychłym upadku komunizmu i odrodzeniu Polski "od morza do morza".


W roku 1982 na Mazowszu, gdzie struktury „Solidarności” nie zostały drastycznie przerzedzone przez milicję i SB, zaczęły ukazywać się regularne pisma podziemne. Wówczas kolportowano takie periodyki jak: „Tygodnik Mazowsze”, „Tygodnik Wojenny”, „Wola”, „Kos”, „CDN”, „Tu i Teraz”, „Solidarność Narodu” (miesięcznik). Te czasopisma o charakterze informacyjno-publicystycznym zaczynały od kilkutysięcznych nakładów, które systematycznie rosły.
Mazowiecka „bibuła” dość szybko wykroczyła poza terytorium regionu. Wkrótce stała się znana w całym kraju. Uważa się, że redaktorzy tych periodyków zawdzięczali sukces wydawniczy doskonałej konspiracji i precyzyjnej organizacji pracy. Zespoły działały wówczas w myśl zasady, iż jedna osoba zajmuje się jednym zadaniem. Dzięki temu aresztowanie jednej osoby nie pociągało za sobą wielkich konsekwencji.

„Bibuła” początkowo była bezpłatna, co zmieniło się pod koniec 1982 roku. Zyski ze sprzedaży samego „Tygodnika Mazowsze” umożliwiały ciągłą pracę wszystkich mazowieckich redakcji „drugiego obiegu”.
Z czasem wydawnictwa podziemne zaczęły zajmować się nielegalnym drukowaniem książek. Wymagało to większego zaangażowania technologicznego i cięższej pracy opozycjonistów. Prym w tej dziedzinie wiodły dwa największe wydawnictwa podziemne – „NOWa” i „Krąg”. Proces produkcyjny książki jest dużo bardziej złożony i pracochłonny od gazety, dlatego też konieczne było podjęcie nowych kroków. Wydawcy opłacali złodziei papieru z państwowych zakładów papierniczych, a także pracowników zakładów poligraficznych. W ten sposób zdobywali konieczne do druku materiały.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie lektury - Kamień na kamieniu
2  Drugi obieg (bibuła)
3  Meksyk - polska emigracja



Komentarze: „Bibuła” - drugi obieg

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: