Problematyka „Losu utraconego” - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Powieść Los utracony, napisana z perspektywy naiwnego, zupełnie nieświadomego tego, co się wokół niego dzieje 14-latka, dotyczy wielu problemów.

Pokazuje piekło hitlerowskich obozów, prawa w nich rządzące, warunki, jakie trzeba spełnić, by przeżyć. Bohater jest więźniem najpierw Oświęcimia, potem Buchenwaldu, a ostatecznie Zeitz. Relacjonuje z niezwykłą szczerością, nutą dziecięcej naiwności to, co tam widział od chwili przyjazdu: okradanie nowoprzybyłych z ich rzeczy, pieniędzy i złota pod pretekstem dezynfekcji, przypadkowe rozdzielanie ich na dwie kolumny: ludzi zdolnych do pracy i przeznaczonych do krematorium, brutalne golenie głów, spanie w pustym baraku, na cementowej podłodze, ciężka praca przy prawie braku wyżywienia.

Dzięki zaprzyjaźnieniu się z pewnym więźniem, poznaje kodeks obozowy. Trzeba było codziennie się myć, bez względu na porę roku i fakt, że łaźnia była pod gołym niebem. Poza tym z wieczornej porcji chleba należało zostawić sobie kawałek do porannej kawy, starać się za wszelką cenę nie myśleć o jedzeniu. Na apelu lub podczas marszu szansą na przeżycie było miejsce w środku szeregu, a w szacie rozlewania zupy - na końcu kolejki, gdyż wtedy dostanie się tę gęstą z dna kotła.

Kertesz opisał także podział obozowych więźniów na Finów - ze względu na swoją religię nie jedli obozowej zupy (nie wiadomo czym się odżywiali) i handlowali nią oraz na muzułmanów - wyglądali jak kościotrupy, snuli się jak cień, przestali się myć, nie mieli już siły do walki. Poza tym poświęcił sporo miejsca na wyłożenie sposobów ucieczki z obozu.

Pierwszy polegał na wyłączeniu się – ucieczce siłą wyobraźni gdziekolwiek, w niewoli tylko ona pozostała wolna. Drugi sposób wykorzystywano podczas porannej pobudki: ktoś próbował się ukryć w jakiejś dziurze czy zagłębieniu, aby móc pospać dłużej i nie wyjść na apel. Czasami się udawało i kapo nie doliczyli się, lecz czasami odnajdowano kryjówkę, wywlekano człowieka, bito go do nieprzytomności i rzucano na plac, by wszyscy widzieli, co spotka dezertera. Takie przedstawienie trwało po kilka godzin. Trzeci sposób ucieczki był dosłowny ostateczny. Gdy zdecydowało się na niego trzech Łotyszy, mimo iż znali dobrze okolicę, zostali złapani i powieszeni.

Jest to także według wielu krytyków przez wszystkim powieść o dojrzewaniu, o kształtowaniu się psychiki człowieka, którego młode lata przypadły na nieludzkie czasy i okrutną rzeczywistość, o dochodzeniu do prawdy o masowej zbrodni, jaka miała miejsce podczas II wojny światowej. Gyrgy Kves zostaje zabrany z Budapesztu jako 14-letni młokos, dzielący czas między szkołę a grę w karty czy całowanie się z sąsiadką. Gdy po roku wraca do domu, nie jest już tym samym chłopcem. I nie chodzi tu tylko o zmianę w wyglądzie, która jest także druzgocząca (gdy naciskał dowolny punkt swojego ciała, długo na nim pozostawał ślad po wklęśnięciu, jakby wkładał palec w ser, jego młoda twarz była pokryta zmarszczkami, utykał na chorą nogę), lecz o psychikę nastolatka, którego 12 miesięcy pobytu w obozie zamieniło w przygnębionego, zrezygnowanego, smutnego staruszka czekającego tylko na śmierć. Ale czy mogło stać się inaczej, jeśli, aby przeżyć w obozie, Gyrgy musiał podporządkować się jego regułom, zacząć traktować więzienne życie jak coś normalnego, przyzwyczaić się, aby „przeżyć”.

Los utracony to także opowieść o Żydach, a dokładniej o ich sytuacji w czasie II wojny wiwatowej. Na przykładzie losów Gyrgy’ego, jego rodziny i sąsiadów dowiadujemy się o represjach, okropnościach i zbrodniach popełnionych wobec tego narodu. Przykładów jest bez liku. Wystarczy wymienić chociażby przymus wyjazdu do obozu pracy, jaki objął ojca bohatera (i w końcu go zabił) i jego ojczyma, noszenie przez Żydów na ramieniu żółtej gwiazdy, zakaz przekraczania granicy (chyba że miało się legitymację ze specjalną pieczątką komendanta), zakaz prowadzenia przez osoby nieczystej krwi interesów przy jednoczesnym zmniejszeniu racji żywnościowych, podróżowanie na pomoście ostatniego wagonu tramwaju, nigdzie indziej. Po zamknięciu narratora w obozach koncentracyjnych, mamy jeszcze jeden dokument mordowania, nękania, poniżania i tłamszenia ludzi pochodzenia żydowskiego, tym bardziej zapadający w pamięć, że przekazany oczami nastolatka.

Bohater Losu utraconego, podobnie jak postacie z innych książek Kertesza, mimo iż ocalał z obozu hitlerowskiego, uratował siebie, to jednak poniósł większą chyba stratę: utracił najbliższych i sens życia.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie lektury - Kamień na kamieniu
2  Inny świat - czas i miejsce akcji
3  Proza katolicka



Komentarze: Problematyka „Losu utraconego”

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2013-08-21 14:35:12

Piszesz o podziale więźniów w Buchenwaldzie, warto zatem postarać się, aby ten opis był precyzyjny. Otóż po pierwsze - "muzułmanów" należy wziąć w cudzysłów, ponieważ nazwę tej grupie wymyślili pozostali obozowicze, a nie ma ona nic wspólnego z pochodzeniem etnicznym członków tej grupy. Znajdują się w niej głównie Łotysze (nie wiadomo z której części Łotwy, ale jak wiadomo jest to kraj podzielony na protestantów i katolików). Po drugie - "finów" też należy wziąć w cudzysłów, gdyż w tej grupie nie znajduje się prawdopodobnie żaden człowiek pochodzący z Finlandii. "Finami" nazywano głównie grupę ortodoksyjnych Żydów, którzy porozumiewali się ze sobą w Jidysz i na pytanie skąd są odpowiadali np. fin Minkacs, fin Sadarada; gdzie "fin" znaczy nic innego jak przyimek "z". Radzę czytać książki uważniej, a przy opracowaniu pisać pewne informacje. Pozdrawiam


2012-11-29 09:08:35

Jest może jakaś książka lub jakieś informacje skąd czerpane są te informacje do opracowania losu utraconego ponieważ poszukuje opracowania do Losu utraconego




Streszczenia książek
Tagi: