„Los utracony” - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pewnego ranka policjant zatrzymał za miastem autobusy wiozące ludzi do pracy w zakładzie. Wszystkim Żydom kazał wysiąść i czekać na poboczu drogi, reszta mogła pojechać dalej. Zatrzymano osiemnastu chłopców, wśród nich bohatera. Resztę stanowili dorośli mężczyźni. Policjant zaprowadził całą grupę do komory celnej (parterowy budynek) i kazał czekać. Wszyscy byli zaskoczeni tą sytuacją, przecież każdy miał specjalną legitymację! Siedzieli w tym budynku do godziny szesnastej w końcu pojawił się zwierzchnik policjanta, który sprawdził ich dokumenty. Ustawiono ich trójkami i kazano maszerować z powrotem w stronę miasta. Po drodze dołączyły do tego dziwnego pochodu bardzo duże grupy ludzi zatrzymanych na innych punktach granicznych. Szli otoczeni po obu stronach kordonem policji, aż doszli miejsca, którego bohater już nie kojarzył. Nie rozumiał, czemu niektórzy ludzie - korzystając z nieuwagi policjantów uciekali z kolumny - wskakując do jadących tramwajów. Pod wieczór, po paru godzinach nieustającego marszu, stanęli w końcu na ogromnym placu koszar. Otoczeni przez żandarmów, usłyszeli od najważniejszego z nich, aby tę żydowską bandę (chodziło o nich) zamknąć na noc w stajni. Tak też się stało. Upchnięto ludzi i zamknięto drzwi. Zapanowała panika, chaos, ścisk, krzyk. Chłopiec nie rozumiał, co się dzieje. Myślał o macosze, która czekała w domu na jego powrót z pracy.

Z koszar zatrzymanych ludzi przewieziono statkiem do Cegielni Budakalasz. Tam kobiety, dzieci, mężczyźni i starcy, rozlokowani na podłodze, oczekiwali na dalszy bieg wydarzeń. Bohater wraz ze swymi kolegami bardzo się nudził.

Po kilku dniach, policjanci na rozkaz żandarmów zapakowali wszystkich ludzi (po 60 osób) do wagonów towarowych stojących na torach pod cegielnią, dali prowiant na drogę. Byli bardzo uprzejmi mówiąc ludziom, że jadą do pracy do Niemiec.

W wagonach panował ścisk i fetor. Do oddawania potrzeb fizjologicznych stało w kącie wiadro, drzwi były zamknięte, małe okratowane okienko było jedynym widokiem na otoczenie. Ludzie byli wycieńczeni z braku wody. Po kilku dniach pociąg stanął na końcowej rampie stacji „Auschwitz – Birkenau”. Czekali tam żandarmi z ludźmi w pasiakach, z ogolonymi głowami. Chłopiec domyślił się, że byli to więźniowie.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Medaliony” - symbolika tytułu
2  Autotematyzm
3  Hierarchia obozowa na podstawie Innego świata



Komentarze
artykuł / utwór: „Los utracony” - streszczenie







    Tagi: